Idea istnienia osobowego zła

 

Jeśli dobro ma swoje „osobowe” źródło w Osobowości Bytu Pierwoistnego, to i zło, jako jego przeciwieństwo, musi mieć swoje źródło w jakiejś konkretnej osobowości. Przypomnę, że osobowość oznacza połączone funkcje inteligencji, woli i uczuciowości, ześrodkowane w centrum danej istoty.

Jeżeli Osobowość Bytu Pierwoistnego ukształtowała dobro poprzez Swoje prawa, to powinno ono być wieczne i stanowić podstawę wszelkiego istnienia. W oparciu o zapisy biblijne można sądzić, że stan dobra w trakcie jego wprowadzania został uszkodzony przez inną osobowość dysponującą wystarczającą mocą sprawczą. Pokazały to wydarzenia w Ogrodzie Eden. Osobowość Archanioła w połączeniu z osobowościami ludzi wytworzyła nowy stan istnienia będący przeciwieństwem dobra. Tak właśnie pojawiło się zło.

Gdyby zło było nieosobowe, czyli byłoby zjawiskiem istniejącym od zawsze we wszechświecie, to byłoby częścią zbioru naturalnych praw kształtujących naszą cywilizację. Byłoby zatem nie do usunięcia, tak jak nie można usunąć grawitacji, energii czy praw natury. To byłby czarny scenariusz dla ludzkości, wieszczący niezmienność naszej sytuacji i niemożność ustanowienia samego dobra w naszym świecie.

Najlepiej problem osobowego źródła zła określają religie, takie jak judaizm, chrześcijaństwo i islam. Upatrują one źródła zła w Szatanie.

 

Kim jest Szatan?

Spotykamy to imię w licznych wersetach Biblii. Po raz pierwszy występuje on jako istota w postaci węża prowadzącego rozmowę w raju z Adamem i Ewą, skutkiem czego nastąpił upadek pierwszych ludzi. Według Biblii była to największa tragedia w procesie rozwoju ludzkości. To wtedy Bóg utracił pierwotną więź z ludźmi w stworzonym przez Siebie świecie, znanym jako Ogród Eden albo raj.

Szatan musiał być aniołem, ponieważ w tamtym czasie poza aniołami i dwojgiem ludzi nie było w raju innych istot, mogących prowadzić takie poważne rozmowy na temat dobra i zła. Ten anioł nie mógł znaleźć się w raju przypadkiem, gdyż w owym czasie wszystko jeszcze było pod kontrolą Boga. A zatem znalazł się on tam zgodnie z poleceniem Stwórcy.

Przypominam, że aniołowie mają za zadanie dopomóc człowiekowi w dojściu do doskonałości („na obraz i podobieństwo Boga”) oraz zawsze mu towarzyszyć w charakterze sług. Tak też było w raju. Widocznie ten anioł, a właściwie archanioł, został wybrany spośród innych, żeby opiekować się Adamem i Ewą. Zgodnie ze swoją misją powinien być najmądrzejszy ze wszystkich. To był właśnie Archanioł Lucyfer. Jego imię obecnie jest utożsamiane z Szatanem, jednakże przed upadkiem w raju był to „przyzwoity” archanioł, na pewno bardzo mądry. Między innymi towarzyszył on Stwórcy przy powstawaniu wszechświata. Pierwsi ludzie pojawili się dużo później, a zatem miał on im do przekazania ogromną wiedzę. Lucyfer, jako nauczyciel i wychowawca, musiał ich wprowadzić w nową rzeczywistość, gdyż zapewne taka była Wola Boga. Stwórca bowiem, jako Byt absolutnie doskonały, nie mógł bezpośrednio uczestniczyć w wychowywaniu Swoich jeszcze niedoskonałych dzieci.

Niestety, nastąpiła sytuacja, przed którą Bóg ostrzegał Adama i Ewę. Doszło do upadku nie tylko pierwszych ludzi, ale przede wszystkim Archanioła Lucyfera, który od tego momentu stał się Szatanem.

Zaznaczę, że Biblia opisuje te wypadki niejasno i w sposób symboliczny. Moim zdaniem przyczyną całej tej historii było pragnienie miłości, która miała rozwijać się tylko między Adamem i Ewą. Tymczasem w tym procesie pojawił się też trzeci uczestnik. Archanioł, zafascynowany i oczarowany uczuciem, rodzącym się w pierwszych ludziach, uczuciem, którego przedtem na takim poziomie nie poznał, zignorował przykazanie „niespożywania zakazanego owocu”, zagradzające drogę do najwyższego stopnia miłości przeznaczonego tylko dla dzieci Bożych. Siła miłości jest największą ze wszystkich sił. Prowadzi ona do przejęcia, czyli jakby do zawłaszczenia drugiej osoby. Niestety, źle ukierunkowana może zniszczyć życie, zamiast je tworzyć. Archanioł widocznie nie zapanował nad niewłaściwym jej kierunkiem i nie poskromił w sobie narastającej siły miłości, pomimo wyraźnego ostrzeżenia, a właściwie zakazu ze strony Boga. To pragnienie było tak silne, że zawładnęło Archaniołem. Wzbudziło ono w nim chęć przeżycia takiego samego uczucia, którego mieli doświadczyć Adam i Ewa. Był to jednak poziom miłości dzieci Boga, podczas gdy Lucyfer miał prawo do tego uczucia tylko na poziomie sługi Boga.

Miłość dziedziczona od Boga przez Adama i Ewę musiała nieuchronnie doprowadzić ich do zjednoczenia się w akcie płciowym, zarówno na poziomie osób duchowych, jak i fizycznych. Tymczasem Archanioł, kierowany pragnieniem miłości, wszedł na poziom dzieci Bożych i znalazł się na pozycji Adama. To doprowadziło do sytuacji, w której przedwcześnie duchowo zawładnął Ewą. Miało to charakter podobny do aktu płciowego, choć było aktem duchowym, w wyniku którego nie może dojść do poczęcia nowego życia. Przez zawładnięcie Ewą Lucyfer stał się jakby jej małżonkiem. To była pierwsza faza upadku. W jej wyniku Lucyfer stał się istotą złą, gdyż odwrócił kierunek miłości Ewy ku sobie, zamiast w stronę Adama. Istnieje jeszcze inne wytłumaczenie tej sytuacji. W owym czasie Adam, syn Boga, był jeszcze niedoskonałym człowiekiem. Dlatego przejęcie jego pozycji czyniło Lucyfera równie niedoskonałym. W tym stanie Archanioł, tak jak Adam, pragnął miłości, co w końcu doprowadziło go do zjednoczenia się z Ewą, czyli skłonienia jej do „spożycia” zakazanego „owocu”. Można to nazwać nie tylko upadkiem, ale również buntem przeciw Samemu Bogu. Gdy Ewa poniewczasie zrozumiała swój błąd, zwróciła się do swojego przyszłego prawowitego małżonka i połączyła się z nim w pełni fizycznym aktem płciowym. Niestety, zamiast zmyć swój poprzedni grzech, wciągnęła jeszcze niedojrzałego Adama do uczestnictwa w akcie zapoczątkowanym przez Lucyfera, co stanowiło drugą fazę upadku. Wówczas to upadły Archanioł Lucyfer stał się jakby ojcem pierwszych ludzi i zajął wobec nich pozycję Boga. Od tego momentu mówimy o istnieniu Szatana. Nic dziwnego, że Jezus Chrystus mógł powiedzieć do swoich oponentów: „plemię żmijowe” lub „…wy macie diabła za ojca…”. (J 8,44).

Weźmy teraz pod uwagę bardziej „techniczny” punkt widzenia wobec zaistniałych zdarzeń. To, że Lucyfer mógł przyjąć postać fizyczną w Ogrodzie Eden, aby z polecenia Boga opiekować się Adamem i Ewą, z pozoru wydaje się być zaskakującym faktem. Nie jest to jednak dziwne, skoro z Biblii wiemy, że aniołowie wielokrotnie w fizycznym świecie wykonywali różne czynności niemożliwe do realizacji bez przyjęcia widzialnej postaci.

Co jeszcze wiemy?

Wiemy, że po upadku żaden z aniołów podległych Lucyferowi, ani on sam, nigdy już się nie ufizycznił. To znaczy, że nigdy nie mógł użyć specjalnej Energii umożliwiającej bezpośrednie działanie w świecie fizycznym. Z tego wynika, że ta ogromna ilość energii (E=mc²), potrzebna do ufizycznienia się istoty duchowej, może pochodzić tylko od Boga, gdyż to jest absolutna domena Stwórcy. Bez Jego przyzwolenia nie można jej użyć. Jako dobry Archanioł Lucyfer ufizyczniał się w kontaktach z Adamem i Ewą. Jednak jako Szatan utracił po upadku możliwość korzystania z Energii Bożej, a wraz z nim utracili ją towarzyszący mu aniołowie, którzy byli świadkami wydarzeń w Ogrodzie Eden.

W momencie, w którym nastąpił upadek i Lucyfer stał się Szatanem, nastąpiło przerwanie interakcji między nim a Bogiem, gdyż Archanioł przestał działać zgodnie z Wolą Stwórcy. Natychmiast też skończyły się jego możliwości bezpośredniego ingerowania w fizyczny świat. Mimo tego został on panem naszego ziemskiego życia poprzez sterowanie naszymi osobami duchowymi, dla których stał się nielegalnym ojcem. Jego panowanie jest więc panowaniem nad naszymi osobami duchowymi. To jego „ojcostwo” jest osobowym złem. Dziedziczymy go w formie upadłej natury. Wszystkie intencje, myśli i sposoby działania, powstałe w trakcie upadku Archanioła Lucyfera do pozycji złej istoty zwanej Szatanem, przeniosły się na ludzi. Stali się oni zatem jego spadkobiercami w nowym złym królestwie zwanym piekłem. Ucieleśniona w osobowości Szatana upadła natura poprzez jej dziedziczenie przechodzi na wszystkie osoby duchowe ludzi rodzących się w upadłym świecie. Ta sytuacja wywodzi się z akceptacji kłamstwa „węża” z Ogrodu Eden, twierdzącego, że ludzie nie umrą oraz że Stwórca zna zarówno dobro, jak i zło. Niestety, spełniwszy obietnice Szatana, ludzie umarli duchowo dla Boga oraz poznali zło, którego nie zna Bóg. To kłamstwo stało się początkiem piekła na Ziemi oraz oddzieliło nas od naszego Stwórcy. Konsekwencje tego kłamstwa ponosimy do dziś.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA - ESSENCEISM – system badawczy dla określenia Pierwszej Przyczyny

To jest system logicznej analizy zjawisk poza czasem i przestrzenią. Utworzyłem go po to, aby, używając określeń naukowych, spróbować przybliżyć ludziom pojęcie Boga jako Pierwszej Przyczyny. Chciałbym również w ten sposób uświadomić ludziom wieczność w nich samych oraz dać szansę poznania świata duchowego. Pełne informacje znajdują się na: www.istota.net.

Uwaga! Oryginalna nazwa sytemu brzmi:  Essenceism (przez „s”), ale w na tej stronie będę stosował spolszczoną wersję tej nazwy, czyli:  Essenceizm (przez „z”). Przygotowywana jest angielska wersja tej strony - www.essenceism.com - © Copyright by Janusz Mazur - janusz.m@istota.net

 

 

Na kanwie tej strony powstała popularno-naukowa książka pt.

”Bóg nie jest z tego świata” (Essenceizm)

  autorstwa Janusza Mazura

Essenceizm ma odpowiedzieć na główne pytania: Kim jest Bóg?; Jaki On jest? oraz Gdzie On się znajduje? - to ostatnie pytanie jest mottem tej strony.