Religijna analiza naszej rzeczywistości

Nauka i Bóg

Przez dziesiątki lat krążył mit, że wykorzystujemy tylko 10% możliwości naszego mózgu, a pozostała część jest nieczynna. Później nauka obaliła ten przekaz, ale warto się zastanowić, dlaczego pojawił się taki wniosek prezentowany kiedyś przez poważne autorytety naukowe i medyczne. Na pewno jest coś na rzeczy. Moim zdaniem takie ograniczenie nie dotyczy możliwości intelektualnych, ale wynika ze znacznego ograniczenia możliwości postrzegania duchowego.

Na przykład nie znamy prawie wcale myśli otaczających nas osób, choć mogłoby to w ogromny sposób ułatwić kontakt między ludźmi. Wątpię, czy Stwórca zaplanował takie bariery między nami oraz że chciał podtrzymywać poziom prywatności polegający na braku zrozumienia między Jego dziećmi. Przeanalizuję to szerzej w dalszej części tego tekstu.

Poza faktem braku wzajemnego zrozumienia istnieje jeszcze inna ułomność naszej rasy. Mianowicie bardzo cierpimy z powodu konieczności umierania i ogromnej niepewności, czy istnieje coś więcej niż tylko nasze życie fizyczne. To cierpienie wynika ze zbyt małej wiedzy o Osobowości Boga, o Jego Woli, o Jego Prawach i Uczuciowości. Co więcej, nasza wiedza o świecie duchowym, o istotach duchowych, a nawet o naszej osobie duchowej jest bardzo mała, a w niektórych obszarach wręcz zerowa. Nie istnieje praktycznie żadna komunikacja z miliardami ludzi, którzy po życiu na Ziemi przeszli do świata duchowego. Aż się prosi uwierzyć, że nie ma Boga, nie ma świata duchowego i nie ma życia po śmierci fizycznej.

Jednak ja skupię się raczej na tym, dlaczego nie ma tej wiedzy. Poniżej przedstawiam moje przypuszczenia wynikłe z logicznego rozumowania, do którego skłania mnie mój system analityczny essenceizm.

Szczycimy się potęgą ludzkiego rozumu, a równocześnie przechodzimy obojętnie obok wspomnianej powyżej ułomności, czyli naszego bardzo niskiego stanu duchowości. Z jednej strony ludzkość wywindowała bardzo wysoko poziom wiedzy naukowej i technicznej, a z drugiej strony nie stworzyła żadnych mechanizmów poprawienia poziomu ludzkiego duchowości. Na razie jesteśmy tylko świadomi, że nie potrafimy zrozumieć funkcjonowania świata duchowego i samego Boga. Wygląda na to, że poziom naszego rozwoju duchowego nie przekracza stanu, do którego doszli pierwsi ludzie w biblijnym Ogrodzie Eden. Właśnie w tej dziedzinie sprawdza się stwierdzenie o dziesięcioprocentowym wykorzystaniu możliwości naszej osobowości. To bardzo ważny wniosek, jednak w tym momencie wchodzimy w dziedzinę religii, odbiegając trochę od racjonalnego charakteru tego opracowania. Niestety, wytłumaczenie faktu niskiej duchowości człowieka może być tylko „religijne”. Poniżej przedstawiam mój punkt widzenia oparty na logicznej analizie sytuacji opisanej w Biblii. Ta analiza dotyczy pierwszych biblijnych mieszkańców Ziemi, to znaczy Adama i Ewy. Nie chodzi tu o fakt, czy takie postacie w ogóle istniały, ale o dydaktyczny wydźwięk opowieści o nich zawarty w tej księdze.

W Ogrodzie Eden powinniśmy osiągnąć poziom duchowy, który przewidział dla nas Stwórca.  Jak to krótko opisałem w poprzednim rozdziale, Adam i Ewa otrzymali od Stwórcy odpowiedniego nauczyciela i wychowawcę, czyli wyznaczonego do tego Archanioła o imieniu Lucyfer. Niestety po jego upadku razem z pierwszymi ludźmi, już jako Szatan, dalej nielegalnie korzysta ze swej przewagi. Zachowując swoją pozycję z Ogrodu Eden, ten przemieniony Archanioł zatrzymał rozwój duchowy ludzi na poziomie pozwalającym mu na dalsze ich kontrolowanie. Mamy jakby wszczepioną złą naturę, za pomocą której Szatan ma do nas stały dostęp. Zdominował bowiem ludzkie osoby duchowe, które otrzymujemy przy narodzeniu od naszego Stwórcy. Dziś trzeba z żalem powiedzieć, że mamy w sobie nie tylko pierwotną obecność Boga w postaci odziedziczonej od Niego pierwotnej natury, ale również tkwi w nas swoista „obecność” Szatana w postaci wspomnianej upadłej natury. Zawarte w niej zło przenika naszą osobowość, powodując ciągłą walkę między dobrem a złem, a co za tym idzie, utrzymujący się niski poziom duchowości każdego człowieka.

Muszę tu jeszcze raz podkreślić, że dalszy nasz rozwój duchowy wciąż blokuje i uniemożliwia nam „władca tego świata”, to znaczy Szatan. To on aż do dnia dzisiejszego kontroluje nasz świat i uniemożliwia nam dojście do poziomu prawdziwych dzieci Bożych. Oczywiście nie jest to wiedza wynikła z analizy naukowej, ale tylko logiczny wniosek z zapisów biblijnych. Jednak nie mając żadnych lepszych metod badawczych, muszę przyjąć takie „religijne” tłumaczenie obecnego stanu ludzkości. Liczy się tu sama wiedza o takim niewłaściwym stanie naszego świata. Następnym krokiem po jej zdobyciu powinny być poszukiwania właściwego sposobu wyjścia z tej sytuacji przy wykorzystaniu ludzkiego rozumu, a co za tym idzie, wzięcie pod uwagę osiągnięć ludzkiej myśli w różnych dziedzinach nauki. Nie wystarczy bowiem usilne zwracanie się w modlitwie do Boga z prośbą o wiedzę od Niego czy o zabieganie w tej formie o wsparcie ze strony świata duchowego, choć i to może być ważne. Nie wystarczy również bierne czekanie na zbawienie, którym ewentualnie obdarzy nas Bóg. Tak robili ci, którzy żyli przed nami, a przede wszystkim prorocy i postacie Starego Testamentu. Niestety widomo, jak to się skończyło. Podobnie teraz ludzkość czeka na zbawienie. Tym razem nie może to się skończyć zabiciem Zbawiciela. W naszych czasach bardzo dużo mogą pomóc świadome i zjednoczone wysiłki ludzi i aniołów w oparciu o Opatrzność Bożą. Może to bowiem doprowadzić do zrozumienia, czym jest zbawienie i kim jest Zbawiciel. Jednak jest to problem, którym zajmę się później, a tu przybliżam tylko wiedzę o obecnym stanie ludzkości.

Tę religijną analizę oraz wnioski z niej wynikające umieściłem w opracowaniach znajdujących się na stronach: www.istota.net i www.istota.org.pl.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ISTOTA - ESSENCEISM – system badawczy dla określenia Pierwszej Przyczyny

To jest system logicznej analizy zjawisk poza czasem i przestrzenią. Utworzyłem go po to, aby, używając określeń naukowych, spróbować przybliżyć ludziom pojęcie Boga jako Pierwszej Przyczyny. Chciałbym również w ten sposób uświadomić ludziom wieczność w nich samych oraz dać szansę poznania świata duchowego. Pełne informacje znajdują się na: www.istota.net.

Uwaga! Oryginalna nazwa sytemu brzmi:  Essenceism (przez „s”), ale w na tej stronie będę stosował spolszczoną wersję tej nazwy, czyli:  Essenceizm (przez „z”). Przygotowywana jest angielska wersja tej strony - www.essenceism.com - © Copyright by Janusz Mazur - janusz.m@istota.net

 

 

Na kanwie tej strony powstała popularno-naukowa książka pt.

”Bóg nie jest z tego świata” (Essenceizm)

  autorstwa Janusza Mazura

Essenceizm ma odpowiedzieć na główne pytania: Kim jest Bóg?; Jaki On jest? oraz Gdzie On się znajduje? - to ostatnie pytanie jest mottem tej strony.