Wysiłek naukowca, by pomóc religii

Przypominam zrozumiały na ogół fakt, że nauka zajmuje się fizyczną, to znaczy materialną stroną rzeczywistości. Z tego wynika, że nie zajmuje się rzeczywistością nazwaną duchową, którą zajmuje się na przykład metafizyka, teologia czy w pewnej mierze filozofia. Jednakże wbrew tej zasadzie essenceizm podejmuje się zbadać metodami wzorowanymi na naukowych główne „niewiadome” ludzkości. Chodzi o zjawisko ewentualnego istnienia Boga jako Stwórcy wszechświata, o sytuację powstania życia jako impulsu odziedziczonego prawdopodobnie od Niego oraz zagadkowe pojawienie się we wszechświecie inteligentnego bytu na Jego obraz i podobieństwo, to znaczy człowieka wiecznego, tak jak On.

Naukowiec, ten teoretyczny, który chce się zająć tematami „nienaukowymi”, nie może uniknąć badania narzędziami uznanymi przez swoich kolegów. Dotyczy to wszelkich nowych zjawisk, a także już istniejących, gdyby pojawiły się argumenty podważające ich prawdziwość. Aby praca była najbardziej obiektywna, powinna obejmować wypróbowane i sprawdzone metody pracy. Warto uwzględnić płynącą od innych krytykę swoich poglądów oraz obowiązkowo stosować samokontrolę przy podejmowaniu kolejnych kroków.

Najlepiej by było, aby naukowiec trzymał się cały czas ustalonych od początku zasad postępowania, które mógłby zmienić tylko wtedy, gdyby przyjęte przez niego podstawowe założenia okazały się fałszywe. Ważnym krokiem, być może wyprzedzającym wszystkie inne, powinno być stworzenie próbnego modelu badawczego, który pokaże ostateczny cel badań. Oczywiście ten model może być całkiem teoretyczny, inspirowany tylko wyobraźnią lub intuicją. Następnie naukowiec (wciąż mowa o idealnym) powinien wybrać konkretne narzędzia przystosowane do jego badań. Powinien też zbadać ich stan, to znaczy sprawdzić, czy są „czyste”, inaczej mówiąc proste i zrozumiałe przez innych. Należy jeszcze dodać, że naukowiec przy podejmowaniu się analizy zastanej sytuacji powinien sięgnąć do jej najwcześniejszych źródeł. To da mu możliwość wyprowadzenia sprawczego łańcucha zdarzeń prowadzących do obecnej jej formy.

Dzięki takiemu uczciwemu postępowaniu naukowiec nabywa energię, pewność i determinację do nawet najtrudniejszych zadań. Uzyskuje więc nadzieję, że to, co robi, przyniesie mu sukces. Oczywiście musi bardzo uważać, by nie korzystać z niesprawdzonych danych lub nie wprowadzać czegoś, co jest tylko religijnym aktem wiary.  Dla przykładu stwierdzenie, że „Bóg stworzył człowieka na Swój obraz i podobieństwo”, może być rozpatrywane tylko w kontekście sprawdzonego stwierdzenia, że to człowiek od wieków stwarza bogów na swój obraz i podobieństwo. Skoro my to robimy, to jest coś na rzeczy w tym biblijnym wersecie i warto go wziąć pod uwagę jako jeden z wielu argumentów świadczących o nadzwyczajnym pojawieniu się człowieka na końcu łańcucha przyrody, czyli istoty inteligentnej.

To wszystko, o czym napisałem powyżej, jest również skierowane do mnie samego, abym stale pamiętał o regułach badań prowadzonych w moim systemie. Dodam do tego, że staram się stale tak postępować.

 

 

 

 

 

 

 

ESSENCEISM – system badawczy dla określenia Pierwszej Przyczyny

 

 

       Istnieje też angielska wersja tej strony - www.essenceism.com -

  Essenceizm 1 - Bóg nie jest z tego świata

 Essenceizm 2 - My jesteśmy z tego świata

 Essenceizm 3 - Zło jest z tego świata

 Essenceizm 4 - Wizja nie z tego świata

 Essenceizm 5 - Wieczność nie jest z tego świata

 Essenceizm 6 - Nieprawdziwi bogowie z tego świata

     to są tytuły książek powstałych na kanwie tej strony internetowej